Nie biegaj, bo się spocisz. Nie dotykaj, bo się pobrudzisz. Jedz, jedz, bo nie urośniesz

Idę sobie ulicą pewnego wiosennego dnia. Słońce przygrzewa. Myślę o zdjęciu kurtki. Mijam starszą panią z kilkuletnim dzieckiem. Słyszę, jak  mówi do dziecka: -Nie rozpinaj się. W odpowiedzi: – Ale mi jest gorąco. Na to starsza pani: – Nie jest ci gorąco, gorąco to jest wtedy, kiedy chodzisz bez kurtki i w sandałkach.

Myślę sobie, szkoda dzieciaka, przegrzewa się. Starsza pani uprościła mu świat – w zimie jest zimno, w lecie jest gorąco, są kurtki i są sandałki. A co jest pomiędzy? Wie lepiej, jak się dziecko czuje i jak odczuwa temperaturę.

Dlaczego teraz lekko mi się to pisze? Bo sama wszystko przerobiłam na własnej skórze i podczas chowania moich dzieci. Ubieranie cieplej niż potrzeba, potówki na skórze niemowlaka z przegrzania w lecie. Na szczęście w większości to już za mną. Nauczyłam się słuchać dzieciaków, ufać, kiedy mówią, że jest im ciepło. Nie oceniam ich wedle siebie i własnych odczuć, uczę się nie narzucać im własnego postrzegania świata i nie dobierać im kolegów i przyjaciół.

Podobnie jest ze sportem. Przede wszystkim cieszę się, że się ruszają i w zasadzie mogę już powiedzieć, że sport jest bardzo ważną częścią ich życia. Cieszę się, że nie muszę gonić ich od komputera, zachęcać, żeby wyszli na podwórko i liczę się z tym, że wrócą brudni.
Nie dobieram im sportów według własnych ambicji, często wręcz  prowokuję, że może spróbowaliby czegoś nowego. Zachęcam do eksperymentowania, kosztowania i sprawdzania własnych sił w innych dyscyplinach.
Nie żyję myślami, że mają być sportowcami, mistrzami, najlepszymi w swojej drużynie.
Najważniejsze jest dla mnie, że się próbują i podejmują wyzwania. Ba, cieszę się nawet, że się spocą i pobrudzą. Jedna rzecz, której nie odpuszczam to potreningowa kąpiel.

Spoci się, to się wykąpie.

Pobrudzi, to pralka wypierze.

Zmoknie, to się zahartuje.

Upadnie, to wstanie.

Zaliczy porażkę, pocieszę i wyjaśnię, że go to wzmocni.

Uczę się szanowania ich przestrzeni i przyzwyczajam się, że budują własny świat.
Zadanie dla mnie to takie postępowanie, aby w ich świecie zawsze było dla mnie miejsce.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *