Kucharzymy! Pyszny, aromatyczny krem z dyni

Wrzesień kojarzy mi się z feerią kolorów, zapachem liści i dyniami na straganach. Z dzieciństwa pamiętam, jak uprawialiśmy je na działce, potem zbieraliśmy i suszyliśmy pestki. Do dziś czuję ten specyficzny zapach i wspominam, jak zanurzaliśmy dłonie w miąższu w poszukiwaniu pestek, które potem chrupaliśmy z apetytem. Nie było jednak zwyczaju gotowania zupy dyniowej. Tę potrawę odkryłam dopiero kilka lat temu, ku uciesze i trzęsącym się uszom moich synów.

Podczas naszego pichcenia kuchnia wypełnia się kolorem zachodzącego słońca, aromatem imbiru i pomarańczy. Nawilżamy oczy krojąc cebulę i odganiamy „złe duchy” zapachem czosnku.  Dzieło wieńczymy obranymi pestkami dyni i słonecznika. Następnie delektujemy się pyszną potrawą i gadamy o  tym, co nasze.
Krem z dyni, to świetna potrawa rozgrzewająca na chłodniejsze wieczory. Bogactwo witamin i składników mineralnych zawartych w tym warzywie motywuje moich młodych sportowców do kolejnych dokładek.  Co ważne, dynia, nawet po ugotowaniu nie traci cennych właściwości, dlatego znalazła się w jesiennym menu Sportowej Rodzinki.

Czy wiecie, że dynia  zawiera dzienną dawkę dla dzieci i połowę normy dla dorosłych witaminy A, czyli beta-karotenu (426 μg witaminy A w 100 g ). Oprócz tego ma sporo potasu (340 mg/100 g), wapnia (21 mg), fosforu (44 mg) oraz witamin z grupy B.

Przy tym wszystkim jest niskokaloryczna – dobra informacja dla odchudzających się i pozbawiona sodu – istotna zaleta dla nadciśnieniowców.

Jednak indeks glikemiczny dyni jest wysoki (IG=75). To powoduje, że nie jest wskazana dla diabetyków.

Dynia działa odkwaszająco na organizm i wzmacnia układ odpornościowy.

Pestki dyni to skarb do chrupania!
Zawierają dużo magnezu, fosforu, manganu i  cynku, a także witaminy B3 – niacyny, niezbędnej do prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego. Pamiętajcie, że cynk jest odpowiedzialny za wygląd naszej skóry, podnosi odporność organizmu i ma wpływ na płodność u mężczyzn.
Niezwykle cenna jest kombinacja nienasyconych kwasów tłuszczowych oraz fitosteroli, które zapobiegają miażdżycy.  Olej z  pestek dyni należy do najcenniejszych tłuszczów roślinnych. Wspomaga funkcjonowanie wątroby  i układu naczyniowo-sercowego.

Mówi się również o odrobaczających kuracjach dyniowych i o tym, że dzięki pestkom dyni można pozbyć się pasożytów, a także o działaniu przeciwwymiotnym, co może być pomocne dla kobiet w ciąży, czy osób cierpiących na dolegliwości lokomocyjne.

Podsumowując – pysznie, zdrowo, kolorowo! To miód na serce mojego starszego syna, Michała – fana zdrowego odżywiania.

Jak my robimy domowy krem z dyni?

Na patelni szklimy cebulę, dodajemy czosnek i starty imbir. Dynię oczyszczamy z pestek, które suszymy do podjadania wieczorami. Następnie kroimy ją  w kostkę, myjemy i dodajemy do cebuli i czosnku z imbirem. Zalewamy wodą. Dusimy około 30 minut, do miękkości. Po ugotowaniu wszystko wrzucamy  do blendera i dodajemy sok z dwóch pomarańczy. Na koniec doprawiamy  pieprzem, curry i odrobiną soli. Podajemy  w miseczkach z prażonymi nasionami słonecznika i dyni.

Smacznego:)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *