Wakacjos rules: “Can I have one gałkas?”

Czasami trzeba się zresetować, czyli zaspokoić umysł, ciało i ducha kompletnym relaksem, niebytem albo wręcz przeciwnie – bytem na sto procent -  w tym co prawdziwe, co nas realizuje i wzmacnia, w czym czujemy się jak u siebie – blisko prawdziwego JA, bez udawania, silenia się na konformizm i zaspokajanie cudzych potrzeb.

To wakacje! Wakacje od udawania, ubierania formalnych mundurków, silenia się na grzeczny uśmiech, bycia kim nie jesteśmy i zgrywania się na szczęśliwych w nieszczęśliwych okolicznościach przyrody.

Wiecie o czym mówię?

O tym uczuciu, kiedy wyrwani z kajdan tego co musimy i tego co wypada, zanurzamy się  w serfowanie po falach marzeń i wolności, kiedy zapominamy, że mamy tyle a tyle lat i powinniśmy żyć według określonych schematów. Te chwile są niezwykle cenne i warte pielęgnowania w naszych wspomnieniach, tak aby nie pozwalały nam zapomnieć o tym, kim naprawdę jesteśmy i o czym marzymy.

okno Majorkaweb

To wspaniałe, z dala od codziennej gonitwy za niczym, odpoczywać na łonie natury, napawając się brakiem skrępowania i powrotem do najgłębszych pokładów własnej, prawdziwej natury.

To czas na trójkolorowe paznokcie u stóp, czas na  głośny śpiew i „nagie” kąpiele, zabawę w piasku oraz śmiech do rozpuku, kiedy ogarnia nas głupawka i zamawiając gałkę lodów, rozśmieszamy miejscowych sprzedawców językowym miksem, w stylu: „Can I have one gałkas”.

Nasze dzieciaki są w siódmym niebie, bo rodzice w końcu odbierają na tych samych falach, a rozpierająca nas energia powoduje, że fundujemy im, przeszczęśliwym porządne treningi wzdłuż wyspiarskiego wybrzeża.

Jak tu nie trenować, kiedy o świcie wyspa budzi się z uśmiechem, potem i skupieniem trenujących na plaży pasjonatów. Biegają, ćwiczą Powitanie słońca, chodzą z kijami, pływają w budzącym się morzu. „Żyć, nie umierać” , a może lepiej „Trenować, nie gnuśnieć”. W zasadzie, jedno i drugie znaczy to samo.

Miki skacze                    jogging nad brzegiem               ćwiczący w kółkuweb

I o to  właśnie chodzi.

Jak najwięcej takich wakacji w naszej codzienności. Pozwólmy sobie na przypływy wolności, nieskrępowanej niczym radości, obudźmy w sobie beztroskość dzieci i zerwijmy kajdany konformizmu, a odpływy niech zabiorą nasze ograniczenia i lęki.

stopyweb

 

Adios kłopotos!

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *